czwartek, 29 maja 2014

Nowy Pratchett.

Niedawno dopadłam najnowszą powieść Terry'ego Pratchetta, "Para w ruch." Książka była świeża, pachnąca wręcz nowością i farbą drukarską. W tej chwili świeża jest, tylko zapach farby gdzieś bezpowrotnie uleciał... Książka jest o zmianach na Dysku, pojawia się mianowicie pociąg. Pierwszy pociąg na Dysku budzi dyskusje, czy to w ogóle potrzebne, co będzie dalej.... Oczywiście Moist von Lipwig otrzymuje od lorda Vetinariego propozycję nie do odrzucenia, czyli wprowadzenia "drogi żelaznej". Musi stawić czoło uprzedzeniom różnych, głównie starszych, ludzi no i grupie krasnoludów, którym nie podoba się opcja powstania żelaznej drogi, i wyrażają to w sposób niekoniecznie miły, mianowicie niszcząc tory. A tu trzeba dostarczyć dolnego króla krasnoludów na czas do domu, żeby zapobiec puczowi.. Jak zwykle u Pratchetta humor łączy się z wnikliwą obserwacją, jak dokładnie się przyjrzymy,pod postaciami Świata Dysku możemy odnaleźć doskonale nam znanych polityków. Książka, jak zwykle bawi, i uczy. Polecam :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz