sobota, 18 października 2014

Moje myśli.

Myślę sobie, skąd wziąć pieniądze? Ktoś powie, że to proste, wystarczy zarobić. Nie jest to takie łatwe. Pracowałam na stażu, było super, moja opiekunka wystawiła mi świetną opinię, i... nic. Jak byłam wolontariuszem, tak nim jestem. Nie skarżę się, stwierdzam fakt. Bardzo bym chciała kupić sobie coś fajnego, rodzinie, wejść do sklepu i nie przejmować się ceną. Mówi się, "chociaż raz". Nie powiem tak. Dlaczego? Ano dlatego, że mam wyobraźnię. Ona podsuwa mi to cudne uczucie, jakie towarzyszy wydawaniu własnych, zarobionych przez siebie pieniędzy. A jeszcze zarobionych w takiej ilości, że kompletnie nie muszę się hamować... no cuś wspaniałego :-) . Ale wyobraźnia podsuwa mi też drugie uczucie, jak po tym zrywie idę znów do tego samego sklepu i... mogę pooglądać rzeczy.... na pewno nic nie kupię.... Nie podoba mi się to, zdecydowanie. Dlatego na początek zapraszam wszystkich, którzy chcą skorzystać z najbardziej dla mnie sensownej formy zarabiania, czyli program partnerski. Ja jestem w eBrokerpartner. Linki http://goo.gl/Iti3X, to do rejestracji. Można również w miejsce "polecający" w formularzu rejestracji wpisać NmE2Y. To na jedno wyjdzie. Drugi link do Pasażu Handlowego http://www.ewa45.ebrokerpartner.pl. Myślę, że warto się rozejrzeć. Drugim programem partnerskim, do którego należę, jest SFI. To amerykańska firma, pozwalająca rozwinąć skrzydła każdemu. Link http://www.sfi1.biz/14755671. Jeśli ktoś nie zna angielskiego, to nie jest problem. Wystarczy zalogować się na stronie przez przeglądarkę Chrome. Ona tłumaczy automatycznie. Również zapraszam, mamy tam własny sklep. Produkty tam wystawiane są o wiele tańsze od tych samych, co w sklepie, a jakość taka sama. Zapraszam do obu programów. SFI jest ciekawe, bo zarabiamy tam w dolarach. EBrokerpartner daje nam możliwość niezłego zarobku w złotówkach. I w obu rezygnacja jest bardzo prosta. Tylko nie po to się wchodzi i rejestruje, żeby szybko się poddawać, prawda ;-) ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz