wtorek, 22 listopada 2016

Zarabianie.

Słyszałam ostatnio o ciekawym sposobie na  dodatkowy zarobek. Niewielka inwestycja,trochę czasu i kasa wpada.Jeśli ktoś ma ochotę i chęć spróbować,to zapraszam. Link https://www.2x2funds.com/ref/796585f46, drugi link to https://www.2x2funds.com/ref/796585/f46/register. Zapraszam do rejestrowania się i zarabiania.

wtorek, 19 lipca 2016

Alek Rogoziński "Jak Cię zabić, kochanie".

Hmm... Joanna Chmielewska to to nie jest, i chyba nawet nie aspiruje. Wiadomo, że Joanna Chmielewska była jedna i niepowtarzalna. Ale... Jak zaczęłam czytać, błyskawicznie mnie wciągnęło. Książka napisana żywo, nie ma w niej niepotrzebnych dłużyzn, z ogromnym poczuciem humoru. Joanna Chmielewska ma godnego następcę.

środa, 13 lipca 2016

Terry Pratchett "Pasterska korona"

Jest to ostatnia książka Terry'ego Pratchetta, wydana pośmiertnie. Uwielbiam cały cykl "Świat Dysku", a ta pozycja złapała mnie za serce wyjątkowo... Świadomość, o czym jest, że to pożegnanie i z pisarstwem i z czytelnikami, bo Pratchett był już tak bardzo chory, że planował zakończyć pisanie... I świadomość, że pisał tą książkę w czasie poważnej choroby, demencji... Nie mogę zrecenzować tej książki. Mogę powiedzieć tylko "Mistrzu, dziękuję. Dziękuję za piękne książki, za wspaniałe przeżycia. Pamiętam i będę pamiętać"

czwartek, 7 lipca 2016

Kail Julia "Zmiennokształtna".

Hm. Aż nie wiem, jak zacząć... I wcale nie dlatego, że mam aż tyle do powiedzenia. Książka jak książka, można ją przeczytać, da się. Połączenie jednak mitów greckich, smoków, wampirów i wilkołaków dla mnie wcale nie wyszło najlepiej. Żeby nie było, mity greckie uwielbiam, książki o smokach, wampirach i wilkołakach wciągam wręcz lewą dziurką od nosa. Tak, jak poprzednią serię, o której pisałam, czyli "Protektorat parasola". Są tam wampiry i wilkołaki, czyli zmiennokształtni. A jednak napisane jest to tak, że nie można się oderwać. A "Zmiennokształtna" w najlepszym razie jest strawna. Mnie nie wciągnęła. Nie znalazłam w niej tego czegoś.

wtorek, 5 lipca 2016

Protektorat parasola.

Taki tytuł nosi fascynująca seria książek. Jedyne, co mam jej do zarzucenia, a właściwie dwie rzeczy, to za bardzo wciąga i za szybko się kończy 😉. A na serio, czytam już trzeci tom. Napisana jest super, zwięzłym językiem, z olbrzymim poczuciem humoru, który powoduje, że sceny mające być śmiesznymi, naprawdę takie są. Ja osobiście po dwudziestu pierwszych stronach leżałam i słabo pokwikiwałam. Dlaczego? No cóż, na śmiech nie miałam już siły. Polecam tą serię koniecznie wszystkim, którzy lubią połączenie powieści wiktoriańskiej z romansem paranormalnym, wampiry i wilkołaki są tu na porządku dziennym, wątki detektywistyczne oczywiście też. Nic więcej nie powiem, zainteresowani niech sięgną po książkę sami.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Powrót.

O, kurczę, dawno mnie tu nie było. Ale wracam do pisania i do was. Co czytam? Dorwałam się do świetnej serii "Protektorat parasola" autorstwa niejakiej Gail Carriger. Książki są rewelacyjne, połączenie wiktoriańskiego romansu, delikatnej sensacji i komedii pomyłek. Czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Tyle oficjalnie. Od siebie mogę powiedzieć, że książki wciągają bardzo, salwy śmiechu są gwarantowane. Innym słowem są cudne. Aż szkoda, że polski wydawca nie chce przetłumaczyć i wydać ostatniej części. No ale cóż zrobić. I tak jakoś sobie trzeba poradzić, prawda?

czwartek, 20 listopada 2014

Magia

Wiem, wiem, miało być tylko o książkach. Zmieniłam jednak poglądy i będzie też o magii. Jest to moja pasja, moje zainteresowania. Zapraszam do czytania i komentowania :-)