wtorek, 5 lipca 2016

Protektorat parasola.

Taki tytuł nosi fascynująca seria książek. Jedyne, co mam jej do zarzucenia, a właściwie dwie rzeczy, to za bardzo wciąga i za szybko się kończy 😉. A na serio, czytam już trzeci tom. Napisana jest super, zwięzłym językiem, z olbrzymim poczuciem humoru, który powoduje, że sceny mające być śmiesznymi, naprawdę takie są. Ja osobiście po dwudziestu pierwszych stronach leżałam i słabo pokwikiwałam. Dlaczego? No cóż, na śmiech nie miałam już siły. Polecam tą serię koniecznie wszystkim, którzy lubią połączenie powieści wiktoriańskiej z romansem paranormalnym, wampiry i wilkołaki są tu na porządku dziennym, wątki detektywistyczne oczywiście też. Nic więcej nie powiem, zainteresowani niech sięgną po książkę sami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz