wtorek, 19 lipca 2016

Alek Rogoziński "Jak Cię zabić, kochanie".

Hmm... Joanna Chmielewska to to nie jest, i chyba nawet nie aspiruje. Wiadomo, że Joanna Chmielewska była jedna i niepowtarzalna. Ale... Jak zaczęłam czytać, błyskawicznie mnie wciągnęło. Książka napisana żywo, nie ma w niej niepotrzebnych dłużyzn, z ogromnym poczuciem humoru. Joanna Chmielewska ma godnego następcę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz